PREZENT DLA ALKOHOLIKA NIE TYLKO POD CHOINKĘ

Czas tak szybko leci, że nie zdążył  się człowiek  obejrzeć a  już mamy początek grudnia. W radiu grają Last Chrystmas,  wystawy w sklepach wyraźnie dają znać, że święta są w tym miesiącu i tylko patrzeć jak telewizja Polsat z uporem maniaka będzie reklamowała emisję  hitu „Kevin sam w domu” .  Nie ma wyjścia, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że trzeba myśleć  o prezentach pod choinkę, bo to ostatni dzwonek na ich zakup.  Pytanie tylko, co kupić?

Niezależnie od tego czy alkoholikiem, któremu chcesz zrobić prezent  jest Twój mąż, partner, chłopak, ojciec, brat czy syn  nie kupuj mu nic związanego z alkoholem. Nic co by się z nim kojarzyło i go zawierało. Nieważne czy On pije czy nie. Powiesz, przecież to oczywiste. Niby tak, ale odkąd mój łysy wujek dostał w prezencie szampon, nic nie jest oczywiste. Dlatego żadne karafki, kieliszki, piersiówki czy śmieszne koszuli i korkociągi nie wchodzą w grę.  Zwróć również szczególną uwagę na słodycze: bombonierki, cukierki, czekolady mogą zawierać procenty, zanim wrzucisz coś do koszyka, przeczytaj skład.

Jeśli w Twojej głowie pojawia się myśl ” kupię mu książkę o alkoholizmie”, od razu mówię NIE RÓB TEGO.  Ja wiem, że chcesz dobrze, że Ci na nim zależy  i chcesz mu dać do zrozumienia, że go wspierasz, kochasz i  masz nadzieję, że go olśni, ale nie tędy droga, nie tym razem.  Święta to szczególny czas, a mężczyzna to wciąż małe dziecko, które też chce się z prezentu ucieszyć. Taka książka z pewnością nie jest tym na co czekał, o czym marzył lub co by sprawiło mu dużą radość. Nie oszukujmy się , gdybyś Ty na przykład,  była kiepską kucharką i gotowała tylko z przymusu żebyście z głodu nie pomarli, a On dałby Ci książkę kucharską, też nie skakałabyś pod sufit.  Z założenia przecież dajesz komuś coś, bo chcesz żeby mu było miło  a nie po to żeby go pouczać, umoralniać, wytykać wady czy przypominać o problemie. Dlatego zanim pobiegniesz  do księgarni zachwycona swoim pomysłem, zastanów się proszę czy to naprawdę strzał w dziesiątkę. Myślę, że z pewnością jest coś  co może sprawić mu przyjemność, co wywoła uśmiech na jego twarzy lub co go zainteresuje. Być może ma jakieś hobby (lub miał zanim się rozpił), może jest/ był kibicem, graczem lub sportowcem. Nie musi być fajerwerków i wielkiego WOW, nie musi kosztować milionów monet, ale błagam, niech to nie będzie szampon dla łysego.

Jeśli masz teraz pustkę w głowie, bo popsułam Ci  koncepcję na prezent, wypisałam kilka moich pomysłów, być może to ułatwi sprawę:

bilet na kabaret / na mecz / na walkę / na strzelnicę

narzędzia (klucze, śrubokręty itp.)

portfel

płyta z ulubioną muzyką

pasek

słuchawki

akcesoria dla gracza lub gra

czekoladowy samochód/motocykl/but/piłka

perfumy

kosmetyki

etui na laptopa/tablet/telefon

power bank

kolaż z waszych zdjęć

lot w tunelu aerodynamicznym

serial na DVD cały sezon lub cała seria (np. Gra o Tron)

zegarek

koszulka/bluza

głośnik

scyzoryk lub swiss card