TYLKO DLA KOBIET I JUŻ!

Niedługo minie rok odkąd Trzeźwy Punkt Widzenia jest miejscem tylko dla kobiet. Sam blog ma nieco ponad 1,5 roku i w pierwszym zamyśle był skierowany do alkoholików.

Miała to być strona, na której osoba z problemem alkoholowym znajdzie informacje po przeczytaniu których, nabierze odwagi  by zrobić  pierwszy krok i  zgłosić się po pomoc do profesjonalisty. Dość szybko okazało się jednak, że pomysł był nietrafiony. Nie dlatego, że nikt bloga nie czytał, ale dlatego, że jego odbiorcą w przeważającej mierze stały się kobiety związane z alkoholikami. Takie same jak ja kiedyś. Zrozpaczone, poszukujące pomocy dla swojego mężczyzny, pełne nadziei, że może gdzieś w Internecie ktoś opisał jakiś sposób dzięki któremu On przestanie pić bez większego wysiłku. Przekonane, że ich partner na pewno nie pójdzie na terapię, bo nawet nie chce o tym słyszeć i nie ma szans by udało się go do tego namówić. Mające dość wyczytanych teorii i smutnych statystyk, pragnące odnaleźć dowód na to, że happy end jest możliwy.

Dokładnie 24 grudnia 2017 roku zaczęłam przypominać sobie jaka byłam kilka lat temu, czego wtedy szukałam i że tego nie znalazłam, bo blogi na które trafiałam były mocno teoretyzujące i w moim odczuciu dołujące, a o grupach wsparcia na Facebooku jeszcze nie było mowy. I wtedy zadałam sobie bardzo ważne pytanie:  Po jaką cholerę piszę bloga dla alkoholików, skoro to ich kobiety popełniają moje stare błędy? Przecież zanim dotarło do mnie co robie źle i  że jestem współuzależniona,  a nie nienormalna, minęło wiele lat. Skoro udało mi się już zdobyć tę wiedzę, stać się świadomą problemu i wyzwolić ze współuzależnienia, dlaczego nie miałabym podpowiedzieć innym jak to zrobiłam? I tak spędzam długie godziny na rozmowach z koleżankami, które dopytują jak mogą pomóc swoim uzależnionym facetom i  odpowiadam na prywatne wiadomości czytelniczek bloga i Fanpage. Postanowiłam więc zrobić rewolucję. Trzeźwy Punkt Widzenia i Grupa Wsparcia Nie Do Zdarcia będą tylko dla kobiet! Dlaczego?

Po pierwsze dlatego, że taka jest potrzeba. W Internecie nie ma zbyt wielu miejsc, które byłyby przeznaczone dla kobiet współuzależnionych. Tak dużo pomaga się alkoholikom i tak wiele mówi o alkoholizmie, a wciąż tak mało o współuzależnieniu. W moim odczuciu, to temat traktowany w dalszym ciągu  po macoszemu.

Po drugie dlatego, że nikt tak kobiety  nie zrozumie jak inna kobieta.  Istnieje bowiem między nami pewne porozumienie, przez niektórych żartobliwie nazywane „solidarnością jajników”. Zwał jak zwał, fakt jest taki, że  w obliczu nieszczęścia czy trudnych chwil w życiu, potrafimy być dla siebie ogromnym wsparciem i to jest coś, co moim zdaniem warto pielęgnować. Zatem róbmy to!

Po trzecie dlatego, żebyśmy miały odwagę się otworzyć, szczerze porozmawiać, przedyskutować nasze decyzje czy plany, poradzić się lub po prostu wygadać i być wysłuchanymi. Bez myśli w tyle głowy, że ktoś Nas ocenia, bez obaw że nasze wypowiedzi będą poddawane męskiej krytyce.  To ma być nasz kobiecy azyl.

Dlatego  nie zapraszajcie do naszej grupy na Fcaebooku waszym mężów, chłopaków, braci, ojców, szwagrów i kolegów, bo nie przyjmę ich do Naszej babskiej paczki i już. Nie dziwcie się też, że treści które zamieszczam są skierowane wyłącznie do kobiet, tak ma być i nie zamierzam tego zmieniać. Jeżeli uważacie, że to dyskryminacja lub macie z tym problem, poszukajcie innego miejsca.